Ostatnio u mnie bardzo filmowo, co mi się podoba. Parę filmów za mną. Dzisiaj będzie o debiutanckim „Rewersie” Barysa Lankosza.
Z tym filmem miałam duże problemy aby go obejrzeć w całości od początku do końca. Miałam też kilka podejść do niego. Nie wiem za którym razem udało mi się w całości dotrwać do końca. Nie dlatego,że był jakiś nudny/nieciekawy tylko w złych momentach go chciałam obejrzeć. Ale udało się!
Warto się zastanowić czy rewers to film o miłości? Śmierci? Kłamstwie? A może strachu i zwycięstwie? Zapewne to opowieść o tym wszystkim czym jest życie…historia.
Muzyka idealnie pasuje do klimatu filmu. Ten delikatny smoothjazz. To subtelne brzmienie trąbki dodaje uroku obrazom które widzimy. Więc dodaje coś do posłuchania http://www.youtube.com/watch?v=XbZwA1syUsM
Film mogę polecić bo warto. Poza tym został on doceniony na różnych festiwalach filmowych, m.in dostał nagrodę Złotego Lwa dla najlepszego filmu w Gdyni ’09 czy nagrodę FIPRESCI na 25 Warszawskim Międzynarodowym Festiwalu Filmowym. Warto też wspomnieć o wyśmienitej obsadzie: Buzek,Janda,Polony, Dorociński. Te nazwiska bronią się same.
Cóż więcej mogę dodać?
P O L E C A M ! 
A Wy? Co mi polecicie na te zimne, jesienne wieczory?